Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wszędzie gówno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wszędzie gówno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 grudnia 2014

Hipoteza zasranych okularów

Znacie opowieści o najczarniejszej czerni?

Wszystko jest złe. Wszystko jest przeciwko. Nikt mnie nie kocha. Nikt nie lubi. Nie mam przyjaciół. Jestem za gruba. Mam nie-taki kształt twarzy. Cerę mam brzydką. Włosy nie-takie. Wszędzie jest gówno. Wszystko to gówno.

A życie wokoło normalne.

Wrogów nie widać. Przeciwników i spiskowców też. Kochający ludzie są, ale są odtrącani teatralnym gestem. Znajomi są i wydają się cieszyć ze spotkań. Ładna sylwetka. Więc gdzie jest to gówno?

Gówno jest na okularach.

Splot okoliczności i młodzieńczych wyborów doprowadził do zasrania własnych, wewnętrznych okularów. To dlatego lustro ciągle kłamie. To dlatego wszędzie, gdzie się nie spojrzy tam widać ciemność i gówno. No po prostu przesrane.