Przede wszystkim dziękuję za zaproszenie do tego bloga i w ogóle za poruszanie tego trudnego tematu. Jestem tu stałym gościem.
Otóż taka sytuacja. Na temat migania się niekoniecznie zdiagnozowanych borderów od pracy, co obserwuję na swoim podwórku, napisałam maila do administratora, który zamieścił mój komentarz na blogu. Został on zacytowany potem przez inne blogi i ogólnie spotkał się z dużym odzewem. W komentarzu zostały użyty cytaty z jakiegoś forum o borderline, a konkretnie publiczne wypowiedzi użytkowników.Normalnie cytuje się posty z różnych for, publikując na innych forach, zazwyczaj w ten sposób ludzie nawzajem sobie pomagają na szukanie informacji, a nawet dają linki całe przecież. Takie cytaty są często pomocne.
Tymczasem z forum o borderline nie wolno nic cytować. Czy to było w regulaminie, choć raczej nie, bo to zwykłe forum takie na skrypcie zwykłym, to już się nie dowiem. Zostałam zbanowana OMG.
Forum publiczne, można czytać wszystko bez zalogowania, a tu wydaje się, że administrator WSTYDZI SIĘ wypowiedzi użytkowników. No bo jak to inaczej wytłumaczyć?
Śmieszne to trochę, ale i smutne zarazem.
Pozdrawiam Agnes, Płock 14.01.2015

