Dzisiaj przytaczamy i komentujemy artykuł o tym, że jesteśmy wbijani w chorobę zwaną depresją, w celu sprzedaży nam antydepresantów na niespotykaną skalę.
"Według NFZ w 2013 roku lekarze zdiagnozowali depresję u ponad miliona osób. Rośnie też sprzedaż antydepresantów.
Raport Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego pokazuje, że pacjenci z zaburzeniami psychicznymi, których przypadek nie jest pilny ani ciężki - a depresja zwykle nie ma ostrych objawów - muszę czekać w kolejkach do specjalisty w 72 proc. poradni i szpitali. Najdłużej w Centrum Psychoterapii w Myślenicach: 301 dni.
Kto nie chce czekać, może poszukać prywatnego gabinetu psychiatry lub psychoterapeuty. W mniejszych miejscowościach jednak trudno taki znaleźć i nie każdego na to stać. Jedna wizyta kosztuje zwykle 50 do 150 zł, a terapia wymaga co najmniej kilku wizyt.
